Jak Przygotować Psa do Sesji Zdjęciowej? | Poradnik

Jako profesjonalny psi fotograf w Krakowie niezwykle często słyszę zmartwienia i obawy ze strony kochających właścicieli: “Mój pies jest bardzo energiczny i na pewno nie usiedzi w miejscu nawet przez sekundę”, “Panicznie boi się dużych, dziwnych przedmiotów, więc pewnie ucieknie od aparatu”, “Gdy tylko zobaczy wiewiórkę, zapomina o całym świecie”.

Spokojnie! Chcę Cię uspokoić: jako profesjonaliści, obcujący ze zwierzętami na co dzień, jesteśmy przygotowani dosłownie na wszystko. Twoje obawy są całkowicie naturalne, ale odpowiednie i przemyślane przygotowanie tuż przed sesją zdjęciową może drastycznie ułatwić naszą wspólną pracę, minimalizując stres u zwierzaka i sprawiając, że finalne zdjęcia zwalą Cię z nóg swoją jakością i emocjami.

Oto kilkanaście moich sprawdzonych, fotograficznych rad, jak perfekcyjnie przygotować psa do sesji zdjęciowej.

Przygotowanie psa do sesji zdjęciowej - smakołyki i zabawa

1. Długi, relaksujący spacer (ale bez skrajnego wyczerpania!)

Złota, niezłomna zasada przed absolutnie każdą sesją – a zwłaszcza tą organizowaną w plenerze – to zapewnienie psu krótkiego, rozgrzewkowego spaceru przed przybyciem na ostateczne miejsce zdjęć.

Pozwól swojemu psu na spokojnie załatwić wszelkie potrzeby fizjologiczne, do woli obwąchać każdy krzaczek na nowym terenie i “spuścić” pierwsze, największe emocje wynikające z faktu, że jedzie na wycieczkę. Puste jelita i zaspokojona potrzeba pierwszego węchu to podstawa współpracy.

Ważna uwaga: Kategorycznie unikaj jednak wielogodzinnych, morderczych wędrówek, biegów przy rowerze czy intensywnych treningów tuż przed zdjęciami. Bardzo mocno zmęczony pies będzie apatyczny, znudzony, a na zdjęciach będzie nieestetycznie dyszał z mocno wywieszonym, ociekającym śliną językiem. Znacznie chętniej położy się spać, zamiast wesoło współpracować przed obiektywem. Szukamy złotego środka – lekkie wyciszenie, ale zachowana pełnia energii!

2. Twoja tajna broń: Smakołyki o najwyższej wartości (High-Value Treats)

Być może na co dzień Twój pies z chęcią zjada zwykłą, suchą karmę w ramach nagrody. Zapomnij o niej! Na specjalną okazję, jaką jest profesjonalna sesja zdjęciowa, musisz zabrać ze sobą coś absolutnie “ekstra”.

Czym w żargonie szkoleniowców są przysmaki wysokiej wartości? To jedzenie o bardzo intensywnym, mięsnym zapachu, za co Twój pupil dosłownie zrobi wszystko. Doświadczenie uczy, że najlepiej na planie zdjęciowym sprawdzają się:

  • Kawałeczki suszonego lub gotowanego mięsa (kurczak, wołowina),
  • Pasty orzechowe lub pasztety w tubkach (są absolutnie fantastyczne, ponieważ pies w skupieniu liże tubkę, jednocześnie patrząc idealnie nieruchomo w stronę obiektywu!),
  • Kawałki parówki lub żółtego sera (nawet jeśli na co dzień unikasz tego typu przysmaków, ten jeden raz, w małej ilości, potrafią zdziałać cuda w motywacji).

Intensywny zapach tych wspaniałych przysmaków sprawi, że duży, czarny aparat fotograficzny w rękach obcej osoby natychmiast, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, stanie się dla psa źródłem najlepszych rzeczy pod słońcem.

Pies zlizujący smakołyk z tubki przed obiektywem

3. Ulubiona zabawka, najlepiej bardzo głośna

Jeśli Twój pies to klasyczny typ psa pracującego lub tak zwanego “aportowicza”, koniecznie zabierz ze sobą jego ulubioną zabawkę. Może to być gumowa piłeczka, mocny szarpak, pluszak czy aerodynamiczne frisbee.

Jeszcze lepiej podczas sesji sprawdzają się zabawki piszczące (wyposażone w głośną piszczałkę). Jako fotograf wielokrotnie proszę właścicieli, by trzymali piszczałkę tuż obok mojego obiektywu, lub sam z niej korzystam, aby przyciągnąć rozproszoną uwagę psa w ułamku sekundy. Uzyskujemy dzięki temu to niesamowite, czujne spojrzenie prosto w środek obiektywu z zabawnie postawionymi do góry uszami.

4. Wygląd, pielęgnacja i grooming psiej sierści

Nie oszukujmy się – zdjęcia to przede wszystkim estetyka. Zadbaj zatem o sierść psa tuż przed wyjściem na sesję.

Nie oznacza to wcale, że musisz fundować mu od razu kosztowną wizytę u profesjonalnego groomera (chyba że jest to rasa szorstkowłosa wymagająca regularnego trymowania czy strzyżenia, jak np. pudel czy sznaucer). Jednakże dokładne, dogłębne wyczesanie podszerstka i usunięcie martwego włosa jest wysoce zalecane.

  • Bezpośrednio na miejscu sesji delikatnie przetrzyj psu oczy z tzw. śpiochów.
  • Zadbaj o czysty pysk, zwłaszcza jeśli przed chwilą pił wodę, jadł przysmaki lub kopał w ziemi.
  • Zadbana, lśniąca sierść zdecydowanie lepiej i bardziej miękko odbija światło słoneczne (oraz studyjne) i nieporównywalnie piękniej prezentuje się później na wielkoformatowych wydrukach w Twoim salonie.

5. Wybór odpowiedniej smyczy i obroży

Wielu klientów martwi się: “Mój pies nie może w tym miejscu biegać całkowicie bez smyczy, czy sesja ma w ogóle sens?“. Odpowiedź brzmi: oczywiście, że ma! Sesje wykonywane w pełni na smyczy są całkowicie normalne i standardowe w dzisiejszej pracy fotografa zwierząt.

  • Zamiast rozbudowanych szelek typu guard czy norweskich (które niestety na zdjęciach bardzo często optycznie deformują piękną sylwetkę psa, zasłaniając jego klatkę piersiową i odcinając szyję), załóż mu na sesję najzwyklejszą, cienką i elegancką obrożę. W obroży każdy pies wygląda na zdjęciach po prostu najkorzystniej.
  • Weź ze sobą długą linkę treningową (najlepiej jak najcieńszą, materiałową lub z biothane’u, unikaj smyczy typu “flexi”, których obudowa bardzo rzuca się w oczy). Taką cienką linkę jestem w stanie bardzo szybko i precyzyjnie usunąć podczas obróbki graficznej w Photoshopie, tworząc pełną iluzję psa biegającego całkowicie luzem!
Pies na cienkiej lince treningowej w plenerze

6. Twój spokój to podstawa. Zrelaksuj się!

Zostawiłem ten punkt na sam koniec, chociaż w rzeczywistości jest on absolutnie najważniejszy. Psy to niezwykli empaci. Z niesamowitą wręcz precyzją odczytują nasze emocje, napięcie mięśni, a nawet przyspieszone tętno.

Jeśli podczas zdjęć będziesz się denerwować faktem, że Twój pies nie siada od razu na pierwszą wykrzyczaną komendę i zaczniesz powtarzać w kółko nerwowo “Siad! Siad! No usiądź!”, pies błyskawicznie to wyczuje. W efekcie sam zacznie się ogromnie stresować, zwinie uszy do tyłu, opuści ogon i sesja przestanie być dla niego frajdą. Zestresowany pies na zdjęciach zawsze wygląda smutno, a tego przecież nie chcemy.

Dlatego gorąco apeluję: Wrzuć na luz! Daj swojemu ukochanemu psu czas na obwąchanie moich obiektywów. Weź głęboki oddech, uśmiechnij się. Pamiętaj, że ta sesja zdjęciowa ma być przede wszystkim rewelacyjnie spędzonym, wspólnym czasem, z którego zdjęcia będą tylko “efektem ubocznym”. Ciesz się tą chwilą!


Masz już przygotowaną torbę pełną smakołyków i zabawek? Jesteś gotowy na wspaniałą przygodę przed obiektywem?

👉 Sprawdź naszą pełną ofertę i szczegółowy cennik na stronie głównej: Sesja zdjęciowa dla psa Kraków